3 powody dla których Jerzy Brzęczek nie poradzi sobie jako trener reprezentacji

Nie tak dawno publikowaliśmy listę potencjalnych trenerów, a raczej kandydatów na stanowisko selekcjonera biało-czerwonych. Gdy nagle jak grom z jasnego nieba padła informacja, że z wcześniej sugerowanych polskich nazwisk został wybrany zupełnie ktoś inny. Jerzy Brzęczek to bez wątpienia osoba której mało kto się spodziewał na tym stanowisku. 47 letni trener z przeszłością reprezentacyjną jako zdobywca srebrnego medalu olimpijskiego w Barcelonie, ale zarówno w seniorskiej reprezentacji w której był kapitanem i strzelił z orzełkiem na piersi strzelając 4 bramki.

 

Kariera klubowa rozpoczęła się w poznańskich klubach  Olimpia Poznań, Lech Poznań, później Górnik Zabrze, Polonii Bytom, a następnie  Austria Wiedeń i Tirol Insbruck, a także egozotyczny Maccabi Hajfa.

Piłkarską przygodę zakończył w 2009 roku w barwach  Polonii Bytom, z kolei pracę na ławce trenerskiej rozpoczął od prowadzenia, a raczej asystentury w bytomskiej Polonii. W 2010 zadomowił się aż na cztery lata w częstochowskim Rakowie, natomiast największym sukcesem jako szkoleniowca Wisły Płock było zajęcie 5 lokaty w Lotto ekstraklasie w zeszłym sezonie.

Czy to aby wystarczy na poziom reprezentacyjny? Po mundialu w Rosji wiemy jak wyglądamy na tle innych drużyn, nie tylko europejskich ale z całego świata.Wiemy jak dużo pracy czeka trenera kadry, aby odbudować tą drużynę i wprowadzić w niej swój pomysł. Wielu wręcz pragnęło zagranicznej obsady coś al’a Leo Beenhakera, który zbuduje coś z niczego.

Teraz kręgosłup tej drużyny istnieje, należy go tylko dobrze go umocnić,ale to nie lada wyczyn. A dziś przed wami prezentacja 3 powodów dlaczego Jerzy Brzęczek może nie podołać temu zadaniu.

 

 

3. Doświadczenie

 

Do takich rozczarowań mundialowych w XXI wieku już chyba zdążyliśmy przywyknąć, sukces na Euro 2016 miał być tylko namiastką kolejnego podboju, ale tym razem na największej piłkarskiej imprezie. Ciężko stwierdzić co zawiodło, ale nowy selekcjoner nie może pozwolić na kolejny taki epizod. Tyle ile Nawałka był doświadczonym, bo 54 – letnim trenerem, kiedy obejmował kadrę, a w lidze jego Górnik Zabrze siał spustoszenie, tyle nowemu selekcjonerowi tych cech nie można przydzielić. Sama funkcja asystenta Leo Beenhakera dla Adama Nawałki była wielkim wyróżnieniem, bo jak wiemy Leo Beenhaker dążył do “international level” i otaczał się ludźmi, którzy nawet na polskie warunki, także dążą ku temu.

Brzęczek w swojej karierze trenerskiej był jedynie ligowcem od 2 – ligowego Rakowa Częstochowa, po pierwszoligowy GKS Katowice, aż na Wiśle Płock. W Płocku są pełni zdumienia jak szybko i skutecznie poukładał sobie zespół “nafciarzy” i wycisnął z niego wszystko co było możliwe.

Nasuwa się pytanie czy nie grając przeciwko europejskiej drużynie w rozgrywkach pucharowych, ani na innym wyższym szczeblu, doświadczenie zdobyte na polskich boiskach znajdzie przełożenie na poziom reprezentacyjny? Wielu starszych i wydawać by się mogło bardziej doświadczonych selekcjonerów jak Smuda czy Fornalik nie wprowadzili do reprezentacji kompletnie nic, oprócz jeszcze niższej lokaty w rankingu FIFA niż była wcześniej.

 

2.  Autorytet

 

Jak nam wszystkim wiadomo w pracy reprezentacyjnej, niesłychanie ważny jest autorytet trenera, podobny jaki był wobec Beenhakera czy też Nawałki. Aczkolwiek ten wcześniejszy wprowadził naszą kadrę na wyżyny, która bez żadnych kompleksów pokonywała takie reprezentacje jak Belgii czy Portugalii. Wszyscy wiedzieli kim jest Leo, i  jaki ”team spirit” buduje w kadrze. Nawałka, mimo mniejszego doświadczenia i osiągnięć realizował skrupulatnie swój pomysł.

Wdrażał w życie i grę biało-czerwonych surową taktykę. Jednak, co do tak charakternej osoby jak Nawałka można przyznać , że panował także nad wydarzeniami w szatni, pogłoski o imprezie na basenie w trakcie mundialu są znacznie przesadzone i nie warto tutaj dopatrywać się przyczyny odpadnięcia z mundialu. Nawiąże znów do poprzedników Nawałki, którzy mieli problem z ustabilizowaniem relacji w szatni, gdzie wiadomo było że w szatni coraz więcej do powiedzenia mają piłkarze.

 

1. Taktyka

To czego nam chyba zabrakło na mundialu. Nawet jeśli sukces z przed dwóch lat na Euro 2016 był tylko i wyłącznie zasługą Adama Nawałki i jego sztabu szkoleniowego, tak grając prawie w tym samym ustawieniu i taką samą taktyka na tegorocznym mundialu nie byliśmy zespołem, który mógł czymś zaskoczyć.

Skoro De Biasi trenujący Albanię, gdzie teoretycznie piłkarsko odstaje od reprezentacji Polski, bez takich gwiazd jak Krychowiak Lewandowski, Szczesny, Glik, potrafił ulepić skład, zaszczepić w nich swoją taktykę, która mało co nie zaowocowała wyjściem z grupy na Euro 2016 to dlaczego nie mógłby dokonać tego z naszą reprezentacją ? Hasła ” dajmy mu szansę ” nie są chyba na tyle stosowne odnośnie reprezentacji, bo nasza obecna kadra jest chyba od czasów 74 czy 82 roku najlepsza pod względem jakości zawodników i to w jakich klubach grają.

Reprezentacja nie jest również miejscem, gdzie ktoś rozpoczynający tak na dobrą sprawę swoją trenerską przygodę będzie mógł mieć tutaj kolejny przystanek by zdobywać doświadczenie. Padł wybór trenera taki nie inny, miejmy jedynie nadzieje, że nie będzie to jak w innych przypadkach, gdzie metody odnawiania kadry były strikte ” polskie” czyli odmładzanie składu, parę nowych nazwisk, budowanie tej reprezentacji od początku tylko bez późniejszych większych sukcesów, a także bardzo zbliżone taktyczne rozwiązanie jakie mieli poprzednicy.

 Dla Obserwatorów naszej strony mamy prezent w postaci 20 zł w LV BET 

 

 

 Przejdź do strony głównej i zobacz nasze typy   Koniecznie sprawdź nasze typy na mundial   Zobacz zakładkę z typami dnia   Zobacz ranking bukmacherów   Zobacz Typy na Żużel