4 Fakty których nie wiedziałeś o Leo Messim

Nigdy nie było nikogo takiego jak Lionel Messi. I najprawdopodobniej nigdy też nie będzie takiej osoby w przyszłości. Argentyński maestro jest jedyny w swoim rodzaju. Jego umiejętność gry w piłkę jest niezrównana, a jedyny piłkarz jaki może z nim rywalizować to Cristiano Ronaldo.

Lionel Messi został 5 razy ogłoszony “Najlepszym graczem na świecie”. Wielu fanów i ekspertów uważa, że jest on najlepszym piłkarzem, który kiedykolwiek grał w piłkę nożną.

Rzadko kiedy ujawnia wiele informacji o swoim życiu osobistym w mediach społecznościowych lub wywiadach. W rezultacie niewiele wiadomo o legendzie poza boiskiem.

Zachęcamy do przeczytania artykułu, w którym przestawiamy 5 faktów których być może nie wiedziałeś o Leo Messim: 

 

4# Pierwszy kontrakt z Barceloną podpisał na serwetce 

T

 

Dziś może podpisywać kontrakty warte setki milionów na ekscytujących konferencjach prasowych, jednakże początki Argentyńczyka były bardzo skromne. W rzeczywistości jego pierwszy kontrakt z FC Barcelona został podpisany na papierowej serwetce.

Talent Messiego został zauważony przez ówczesnego sekretarza technicznego Barcelony, Carlesa Rexach, kiedy po raz pierwszy zobaczył – wtedy 13-letniego Messiego osobiście – był oczarowany. Wiedział, że musi podpisać kontrakt z chłopcem tak szybko, jak to możliwe. Akurat w momencie kiedy mu an tym zależało, sekretarz nie miał do dyspozycji normalnego papieru.

3# W swoim debiucie dla Argentyny – otrzymał czerwoną kartkę po 43 sekundach

Ent

 

Messi nie jest znany z perfekcyjnie czystej gry, jednakże jego pierwsza czerwona kartka była sporym zaskoczeniem. Otrzymał ją po 43 sekundach od pojawienia się na boisku.

Argentyńczyk zadebiutował na arenie międzynarodowej w meczu towarzyskim z Węgrami w 2005 roku. Po 63 minucie wszedł na boisko z ławki rezerwowej, zastępując Lisandro Lopeza. Niestety jego debiut nie trwał zbyt długo, podczas walki o piłkę sfaulował Węgierskiego zawodnika Vilmosa Vanczaka.

Próbując uwolnić się, Messi przypadkowo trafił Vanchaka w twarz. Ale sędzia uznał to za celowy łokieć i odesłał Argentyńczyka poza boisko.